poniedziałek, 20 kwietnia 2015 20:00

Klub Przyjaciół "Tygodnika Powszechnego": Szymborska jakiej nie znaliśmy

Napisał
Oceń ten artykuł
(1 głos)

WisławSzymborska jakiej nie znaliśmy

Wszyscy znamy Wisławę Szymborską. Znamy ją od października 1996 roku, kiedy została wyróżniona  Nagrodą Nobla w dziedzinie literatury. Wówczas miała już 73 lata i chcąc nie chcąc stała się osobą publiczną. Przez kolejne 15 lat życie jej było dokładnie śledzone, a zbiory poezji wydawane w dużych nakładach. Nawet kręcono o niej filmy. Jednak trudno było ją namówic na wynurzenia wewnętrzne. Uważała, że „zwierzanie się publiczne to jakieś gubienie własnej duszy”. Nie lubiła rozgłosu i wystąpień  na scenie. Więcej niż 12 osób, to był dla niej tłum. Trudno sobie wyobrazić, jaką torturą musiało dla niej być wygłoszenie wykładu noblowskiego! Jednak tą sytuację przeżyła jak zwykle z uśmiechem na twarzy.

Na jej twórczość składa się około 200 wierszy. Nie tak dużo. Wiersze dojrzewały w niej długo, a  każdy temat miał swój początek w zdziwieniu. Sporo pisała, ale też dużo skreślała. Wiele wersji wierszy lądowało w koszu. Jednak te, które ostały się, były doprowadzone do perfekcji. W poezji Szymborskiej znamienna jest precyzja słowa, trafność, spójność, doszlifowanie frazy. W jej twórczości wyczuwa się pewien dystans do tematu, dyskrecję i subtelne poczucie humoru. Jednak o pisaniu wierszy nie dało się z Szymborską rozmawiać. Próbę takiej rozmowy zwykła ucinać krótko: „artysto twórz, nie gadaj”. Swoje credo poetyckie zawarła w następujących słowach: „Istotą poety jest wiara w tajemnicze moce drzemiące w każdej rzeczy. Poeta przy pomocy umiejętnie dobranych słów zdoła te moce poruszyć.” Trzeba przyznać, że poetka osiągneła mistrzostwo w dobieraniu adekwatnych słów i wydobywaniu tajemnych mocy ze zwykłych rzeczy.

Wiersze jej były tłumaczone na wiele języków. Ponieważ Szymborska często posługiwała się grą słów w celu wydobycia specyficznych skojarzeń, przekładanie wierszy na inne języki nastręczało tłumaczom trochę kłopotów. Jednak ten trud był wart zachodu.  Poezja Szymborskiej jest popularna np. w Szwecji, a we Włoszech ma wręcz spore grono wielbicieli.

Zacna noblistka kiedyś była piękną, filigranową dziewczyną. Co robiła w młodości, jakie były początki jej twórczości, w jakich kręgach się obracała, jakie były jej miłości?

O tym i o wielu innych sprawach z życia poetki można będzie dowiedzieć się na spotkaniu klubu Tygodnika Powszechnego, które poprowadzę  w dniu 16 maja w sali parafialnej kościoła Matki Boskiej Częstochowskiej.   

 

Małgorzata Floryan

Czytany 3319 razy

News

  • Jan Paweł II: święty i człowiek +

    Kwiecień każdego roku, a w kalendarzu religijnym Święto Miłosierdzia Bożego, dla naszej generacji będzie się już chyba stale kojarzyć z Read More
  • Dziedzictwo Soboru Watykańskiego Drugiego +

    Nasz wiek nie jest wiekiem teologii. Nie do wyobrażenia jest dzisiaj sytuacja z IV wieku, kiedy to ponoć przekupki na Read More
  • Mędrzec z Łopusznej - w 15 rocznicę śmierci ks. prof. Tischnera +

    Mędrzec z Łopusznej Jest tylko jedno kryterium, które bezbłędnie weryfikuje autorytety, odsiewając intelektualne plewy od pięknych ziaren prawdy i mądrości: Read More
  • Klub Przyjaciół "Tygodnika Powszechnego": Fenomen Taize +

    Fenomen Taizé Człowiek współczesny, szczególnie ten żyjący w zachodniej cywilizacji dobrobytu, coraz częściej obojętnieje na sprawy religijne. Postępy techniki i Read More
  • Klub Przyjaciół "Tygodnika Powszechnego": Szymborska jakiej nie znaliśmy +

    Wisława Szymborska jakiej nie znaliśmy Wszyscy znamy Wisławę Szymborską. Znamy ją od października 1996 roku, kiedy została wyróżniona Nagrodą Nobla Read More
  • 1
  • 2